Jeśli cały dzień spędzamy w biurze to prawdopodobnie borykamy się z negatywnymi nawykami żywieniowymi, które wpływają destrukcyjnie na naszą dietę, wagę no i oczywiście zdrowie. I jak wygląda nasz typowy dzień w pracy? Po drodze kupujemy jakąś drożdżówkę w pobliskiej piekarni, którą jemy w biegu, albo jadąc samochodem. W ciągu dnia może uda nam się zjeść jakąś bułę z majonezem i wątpliwego pochodzenia warzywami, którą sprzedaj chłopiec krążący po biurze. Albo jeszcze gorzej – nic nie jemy i głodujemy do wieczora, a kiedy wpadamy do domu, pożeramy ogromne ilości jedzenia i od razu znużeni idziemy spać.

Kolejny bardzo zły nawyk to picie hektolitrów kawy. Wydaje nam się, że kolejna i kolejna kawa nas pobudzi, ale tak naprawdę wypłukujemy magnez, jesteśmy pobudzeni, ale wcale nie pracujemy efektywniej. Często w pracy podjadamy też przekąski z węglowodanami, które mają nam rzekomo dodać energii. Batoniki, cukierki, czipsy… wszystkie te złe nawyki mogą całkowicie zrujnować i zaburzyć nasz metabolizm. I mimo, że dużo nie jemy, to takie nawyki mogą szybko prowadzić do nadwagi, albo anemii.

Jak zatem poradzić sobie z pędem życia, szefem krzyczącym nad głową, a jednocześnie zdrowo się odżywiać? Rozwiązania są zasadniczo dwa, jedno ekonomiczne, drugie dla leniwych. Rozwiązanie ekonomiczne polega na samodzielnym przygotowywania przekąsek w domu. Zróbmy sobie pojemniczek świeżej sałatki z dobrym dressingiem, obierzmy kilka marchewek, weźmy kilogram jabłek, które może bez stresu podjadać. Zamiast czekoladowego batonika, Zaopatrzmy się w zapas Muesli, albo czipsy z jabłek, czy suszone owoce. Wersja dla leniwych do catering ze zdrową żywnością. Dostarczamy pięć razy dziennie, do biura, czy do domu, pozwoli na zdrowo jeść bez konieczności przygotowywana posiłków czy zastanawiania się nad zakupami. Poza tym pijmy dużo wody, ona czasami działa o wiele lepiej niż kawa. Zróbmy coś z naszym życiem i nie dajmy się zwariować biurowej machinie.