Wszyscy wiemy, że wizyta u stomatologa do najprzyjemniejszych nie należy. Pamiętamy z dzieciństwa niewielkie, białe gabinety, w których królował ogromny fotel i zapach środków dezynfekujących. Dentysta był postacią z najgorszych koszmarów, z zimną krwią zadawał ból wyrafinowanymi narzędziami tortur. Na sam dźwięk słowa „borowanie” bolały nas zęby. Jak więc przekonać dzieci do regularnej kontroli zębów?

Po pierwsze – dentysta nie może źle się kojarzyć

Przyznajcie się, kto z Was zachęcając dzieci do codziennej higieny jamy ustnej straszył je dentystą? Wizyta u stomatologa to nie kara za niemycie zębów. Dziecko powinno być przekonane, że w gabinecie otrzyma pomoc i ratunek dla zębów, a nie niepotrzebny ból. Zróbcie rachunek sumienia i zastanówcie się, w jaki sposób sami rozmawiacie o dentyście – najprawdopodobniej pojawiają się słowa „ból”, „zabieg”, „wiertło”, „wyrywanie”. Nic dziwnego, że dziecko zaczyna kojarzyć ten zawód z nieprzyjemnymi i strasznymi rzeczami. Zmieńcie swoje nawyki i mówcie o wizycie u dentysty w sposób neutralny, jak o wyprawie na zakupy spożywcze.

Po drugie – poznawanie przez zabawę

Większość gabinetów stomatologicznych ma w swojej ofercie lakowanie zębów dla dzieci. Jest to doskonała okazja, aby opowiedzieć maluchom, na czym polega praca dentysty, jak należy dbać o jamę ustną i pokazać, że nie ma się czego bać. Taka wizyta może być zorganizowana przez rodzica lub np. przedszkole. Dzieci przychodzą całą grupą, dentysta w ciekawy sposób opowiada o myciu zębów a pod koniec pogadanki wręcza drobne upominki – naklejki, mini-pasty do zębów, zdrowe dla zębów słodycze czy kalendarze. Kolejne spotkanie ze stomatologiem nie przebiegnie więc pod znakiem ataków płaczu i ucieczek z fotela.

Po trzecie – nie zaprzepaścić dotychczasowych wysiłków

No dobrze, ale co w sytuacji, gdy dziecko mimo naszych starań na widok strzykawki zaczyna panikować? Wielu dentystów pozwala, aby podczas zabiegu dziecko siedziało na kolanach rodzica. Skorzystajcie z takiej możliwości – Wasza bliskość uspokoi malucha, znajdzie pocieszenie w Waszych ramionach, gdy będzie tego potrzebował. Wybierzcie też dentystę który nie irytuje się, nie krzyczy na dziecko (to niedopuszczalne!), nie szamocze się z nim tylko spokojnie rozwiewa jego obawy. Zabieg powinien być poprzedzony znieczulenia dziąsła specjalnym żelem, który obniży poziom bólu odczuwanego podczas zastrzyku znieczulającego. Przed przystąpieniem do leczenia i w jego trakcie mówmy do dziecka – jeśli stomatolog ma pełne ręce roboty i skupia się na swoim zadaniu wyręczmy go, opowiadajmy, co właśnie dzieje się w dziecięcej buzi.

Podsumowując – najwięcej zależy od tego, na jakiego dentystę trafimy. Nie wahajmy się zmienić lekarza, jeśli jego stosunek do dziecka pozostawia wiele do życzenia.