Gruzja to górski rejon niezwykle atrakcyjny turystycznie i równie niedoceniany. Jej urok jest tym większy, że nie została jeszcze zadeptana przez turystów.

Gruzja – wschodni tygiel

Pierwsze państwa gruzińskie, pierwowzór obecnej Gruzji – wybrzeże Kolchida i górzysta Iberia – powstały już w starożytności, dwa tysiące lat p.n.e. Tereny te podbił Pompejusz I, i włączył je do Imperium Rzymskiego. Kolejne wieki upłynęły pod znakiem najazdów arabskich, perskich i tureckich, stąd taka różnorodność w grupach etnicznych, architekturze, religii i językach Gruzji.

Słynna gruzińska gościnność

Choć Gruzja jest krajem górzystym, ma też dostęp do Morza Czarnego, który dzieli z Turcją i Abchazją. Gruzja może się pochwalić zapierającą dech w piersiach zieloną przyrodą, budzącymi respekt zabytkami, oraz różnorodną kulturą, wywodzącą się z napięć i współpracy kilku narodów, które przenikały się na gruzińskiej ziemi. Wizytówką Gruzji jest też tradycyjna gościnność mieszkańców. Jeśli o Polakach mówi się, że są gościnni, o Gruzinach można powiedzieć, że depczą nam po piętach w tej dziedzinie.

Noclegowa poczta pantoflowa

W mniejszych miejscowościach o nocleg nietrudno – można wręcz powiedzieć, że to on szuka bardziej nas, niż my jego. Przeważnie są to jednak noclegi w niskobudżetowych kwaterach w skromnych warunkach lub w prywatnych domach. Zarówno w nadmorskich kurortach, jak i w samej stolicy – Tbilisi, na najtańszy nocleg o standardzie 2 lub 3 gwiazdek trzeba wysupłać z portfela ok. 50 zł za dobę, z lekkim śniadaniem lub bez. Informacje o tanich kwaterach rozchodzą się raczej pocztą pantoflową wśród samych turystów, niż w internecie, dlatego jadąc do jakiejś mniejszej miejscowości warto pytać o noclegi miejscowych. Nie ma za to żadnego problemu ze znalezieniem hotelu o wyrobionej marce (Hilton, Sheraton).

A może pod chmurką?

Opcją najtańszą, „studencką” i najbardziej ekonomiczną jest rozbicie namiotu. Pól namiotowych i campingów jednak w Gruzji brakuje – w takim przypadku wypada zapytać o możliwość postawienia namiotu – jeśli teren wygląda na prywatny, lub zapytać jakiegoś mieszkańca o możliwość rozbicia się w jego ogrodzie. Ma to swoje zalety, gdyż jesteśmy bezpieczniejsi, niż na wolnej przestrzeni, a ponadto można nawiązać nowe, interesujące i być może korzystne dla naszej podróży znajomości.